Sagi pełne są odniesień do biżuterii Wikingów, a nawet do ozdób, jakie nosiła Freya, Odyn czy Thor. Przyglądamy się starym i nowszym nazwom.
Dawne nazwy biżuterii Wikingów
Sprawdźmy, jak biżuteria Wikingów nazywała się kiedyś:
- pas: staronordycki: gjörð
- korona: staronordycki: yppa
- pierścień, bransoleta: staronordycki: baugr
- naszyjnik, klejnoty: staronordycki: men
A co z biżuterią z nordyckiej mitologii?
Naszyjnik Frei
Brísingamen to nazwa mitycznego naszyjnika, jaki nosiła Freya. Skąd o nim wiadomo? Wspomina o nim Beowulf i obie Eddy, czyli najsłynniejsze nordyckie sagi. Gdy jakiś czas temu odkryto w Szwecji pochówek czarownicy z X w., to poza różdżką i skarbami znaleziono przy niej srebrny medalion przedstawiający kobietę w wielkim naszyjniku. Badacze interpretują go jako Brisingamen – naszyjnik Frei.
Pas Thora
Poza swoim słynnym młotem i żelaznymi rękawicami, Thor posiadał też pas o dźwięcznej nazwie Megingjörð (od staronordyckiego megingjǫrð, co oznacza pas mocy). Wspomina o nim X-wieczny poemat Þórsdrápa.
Biżuteria Wikingów – pierścień Odyna
Pierścienie wykuwane przez krasnoludy to wymysł XX-wiecznych pisarzy fantasy? Nie! Już średniowieczne sagi wspominają o tym, że Draupnir został wykuty właśnie przez krasnoludzkich braci – Brokkra i Eitriego.Draupnir – złoty sygnet, który co 9 nocy multiplikuje się, tak, że powstaje z niego kolejnych osiem pierścieni.
Przy okazji tego typu biżuterii Wikingów warto wspomnieć o jeszcze jednej funkcji pierścieni w tamtych czasach. Beoweulf wspomina, że królowie średniowiecznych Anglosasów mieli za zadanie przekazywać pierścienie wodzom podległych i sąsiednich plemion. Poprzez „związanie” takim darem ci byli im wierni i posłuszni (kronika podaje, że król Danii tak nie robił, bo był barbarzyńcą). Tolkien na pewno wiedział zarówno o pierścieniu, z którego powstaje osiem innych, jak i o tym zwyczaju, pisząc swoją słynną powieść o pierścieniach władzy… ale to już zupełnie inna historia.
Solje – tradycyjna norweska biżuteria
Na Wikingach i ich mitach opowieść o skandynawskiej biżuterii się nie kończy. Trzeba jeszcze wspomnieć o Sølje. To norweska biżuteria, najczęściej ze srebra, choć współcześnie bywa też wyrabiana z innych metali, a nawet z plastiku. Towarzyszą jej zwykle „słoneczne” szkiełka, blaszki lub kamienie słoneczne, nawiązujące do nazwy (Sølje oznacza właśnie jasną lub słoneczną biżuterię). Co najbardziej zaskakujące, to że Sølje tradycyjnie miało magiczne właściwości. Matki wpinały takie broszki w dziecięce poduszeczki i wózki, by chronić je przed… trollami. Gdy potwór przychodził, by zabrać dziecko, zamiast tego zabierał takie świecidełko... Współcześnie Sølje używają ludzie w każdym wieku (więcej Sølje można zobaczyć tu).
Duńska biżuteria - Skønvirke
Dania też ma swoją „narodową” biżuterię. Wikingowie niestety nie mają z nią nic wspólnego, bo Skønvirke pochodzi z początku XX w. To wtedy odradzało się zainteresowanie tym, co lokalne, szlachetne i wysokiej jakości. Na tej fali inteligencja fascynowała się również rzemiosłem ludowych jubilerów i artystów. Wykorzystywane przez nich motywy roślinne wpisały się w modne wówczas art deco. Przykłady takich prac można znaleźć tu.