Przejdź do głównej treści
    Darmowa wysyłka od 100 zł!
  • Kup przed: a wyślemy Twoje zamówienie jeszcze dziś!
    h m s Złóż zamówienie teraz, a paczka zostanie wysłana Przepraszamy, nie możemy wysłać Twojego zamówienia dzisiaj.
Szybka wysyłka w 24h
Setki pozytywnych opinii
Nordyckie motywy
Trwałość na lata
  • Szybka wysyłka w 24h
  • Setki pozytywnych opinii
  • Nordyckie motywy
  • Trwałość na lata
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Kto, jak, dlaczego i czy... obchodził Dziady?

  • autor: Sonia Grodek
  • dodano: 07-02-2023
Kto, jak, dlaczego i czy... obchodził Dziady?

Dookoła tego obrzędu narosło wiele mitów. Do dziś trwają spory, czy w ogóle obchodzono kiedyś Dziady, mimo licznych dowodów, które znajdujemy na każdym kroku.

Dowody kronikarskie

O słowiańskich ucztach dla zmarłych w różnej formie wspominają najdawniejsze kroniki. Przytoczmy choćby opis z 1582 roku:

 „ W Litwie zaś i w Żmódzi (…) na upominanie przyjaciół (…) gospodarz starszy (…) weźmie na łyszkę wielką mąki rozmaitego zboża, soli, etc., i kadzidła (...) potym jedzą i piją, aż na nogach nie mogą stac, ojczyste starodawne pieśni śpiewając. „

Nie jest więc prawdą, że Mickiewicz „wymyślił” sobie Dziady, ani że gdyby nie on, to nigdy byśmy się o podobnym zwyczaju nie dowiedzieli. Jest prawdą, że cudem tak się stało, że polski wieszcz w 1823 roku osnuł swój poemat na kanwie podpatrzonego zwyczaju białoruskich chłopów, dzięki czemu udało się zanotować, jak wówczas wyglądał on w tamtym regionie.

Dowody archeologiczne

Nieco bardziej delikatny jest temat dowodów archeologicznych na istnienie zwyczajów związanych z Dziadami. Najsłynniejszym zaduszkowym „gadżetem” są maski kraboszki z XI wieku... tylko czy rzeczywiście istniały? Jak dotąd dwie znaleziono w Opolu, choć teoria alternatywna mówi, że są to jedynie stołki służące kiedyś do dojenia kóz...Mamy też maski skórzane z Nowogrodu datowane na XII wiek.

Maski

 

Biorąc pod uwagę, że do dziś obchodom Halloween towarzyszą bardzo podobnie rzeźbione dyniowe „twarze”, coś może być na rzeczy... ale dosłownie kilka masek znalezionych przez tysiące lat na rozległych terenach słowiańszczyzny nie napawa optymizmem do dalszych badań.

Dziady a inne święta

Są też pośrednie dowody etnograficzne. Bardzo trudno uniknąć analogii pomiędzy Dziadami a innymi, znanymi do dziś świętami. Warto tylko wspomnieć o kilku znaczących zwyczajach:

  • Święto Zmarłych i Zaduszki, zwane inaczej Dziadami, to do dziś dzień wolny od pracy, spędzany w wielu domach na grobach przodków;
  • „Dziady wiosenne” obchodzi się nadal na Białorusi i w niektórych regionach Podlasia. Je się wówczas świąteczne potrawy i śpiewa piosenki na grobach. Podobno dawniej Dziady obchodzono nawet sześć razy do roku, w okolicach przesileń księżycowych i równonocy.
  • Wedy także opisują zwyczaj uczt dla przodków, podczas których podaje się m.in. ryż na mleku czy ziarna, co nieodparcie kojarzy się w tym kontekście z kutią. Co ciekawe, Pitru Paksha przypada mniej więcej na październik. Podobnie jak w dawnych czasach Zaduszki – święto jest powiązane z fazami księżyca.
  • Galicyjskie święto Samhain także przypadało na 1 listopada i wyznaczało czas przejścia z rolnej i słonecznej, do ciemnej części roku, przeznaczonej na spoczynek.
  • Wigilia przechowuje zaskakująco dużo elementów, które mogą kojarzyć się z dawnymi Dziadami. Uczta dla rodziny, talerz dla „wędrowca”, a nawet wiele potraw, takich jak śledź czy kutia. Okazuje się, że nawet na oficjalnych stronach niektórych muzeów opisane są te paralele (zobacz: Muzeum Regionalne w Iłży czy Muzeum Etnograficzne w Warszawie). Dawniej tych wigilijnych śladów uczty dla przodków było ich więcej, ale zanikły; np. na Lubelszczyźnie w kącie stawiano snopek zboża zwany „dziadem”, natomiast górale łąccy kładli na stół dodatkową łyżkę dla przodka, a od wieczerzy nie wstawali przed czasem i spędzali ją w ciszy i skupieniu.

Czy te wszystkie zwyczaje są ze sobą powiązane? Konkretnych badań na ten temat jest zaskakująco mało, jesteśmy więc na razie skazani na domysły. Na pewno jednak warto porzucić pogląd, jakoby o Dziadach „nic nie było wiadomo”.